Pracownia Mikromodelarstwa i Historii Wojskowej
Nawigacja
Strona Główna
O nas
Forum
Artykuły
Linki
Galerie
Download

Szukaj
Kontakt
Obrazek dnia

Wenecja
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
40 lat PMiHW
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 114
Najnowszy Użytkownik: Niko
Facebook
Reko
Martola
Strategie
Witamy

Pracownia Mikromodelarstwa i Historii Wojskowej

110 metrów kwadratowych powierzchni, dziesiątki metrów kwadratowych makiet, tysiące pojazdów i machin wojennych, dziesiątki tysięcy figurek dostępnych dla uczestników PMiHW czynią z nas jedną z największych tego typu placówek w Polsce. Czytaj więcej

Ostatnie aktywne Tematy
Wątek Odpowiedzi Ostatni Post
Farby Humbrol Acryl 6 angel 11-05-2017 00:51
Jak to robią gdzie indziej 2 jimmor 29-04-2017 18:38
Wojny Włoskie 1492-1559 5 S Rakowiecki 28-04-2017 21:13
Chanat 5 rrober 02-11-2016 09:50
LaserCut MDF 7 S Rakowiecki 21-10-2016 09:14
Multimedia
Multimedia
Bitwa w górach. Włochy 1944 r.
Po poznaniu zasad funkcjonowania w górach, po cyklach szkoleń z zakresu dowodzenia, łączności, ekonomii, rozpoznania, użycia sił specjalnych… Po poznaniu specyfiki jednostek górskich, pracy służb projektujących i rozmieszczających bunkry i umocnienia, po poznaniu zasad fortyfikowania terenu (właśnie szczególnie górskiego)… Po dorozumieniu i docenieniu znaczenia posiadania silnych jednostek technicznych, saperskich, remontowych można było spróbować odbyć poważne starcie w górskim terenie. Wybraliśmy Włochy. Do przełamania pozycji niemieckich rozmieszczonych w pasmie górskim wyznaczona została Brytyjska Dywizja Piechoty. Na wycinku terenu szerokości trzy i pół makiety (4,2m) należało wykonać natarcie, przebić zorganizowana obronę i wyjść w przestrzeń operacyjną. Ukształtowanie terenu oczywiście nie pomagało. Odmówiono też –mimo doskonałej pogody- wykorzystania wsparcia lotniczego. Ba, wycofana została z akcji trzecia z brygad piechoty zwykle wchodząca w skład dywizji. Ale… Jednostce została podporządkowana silna Korpuśna Grupa Artylerii (trzy pułki 139mm, dywizjon ciężkich moździerzy (106,7mm). Dywizję wzmocniono kilkoma grupami commando (mobilnymi) i wsparto jednostką ciężkich czołgów piechoty (Churchill). Brytyjczycy nie mogli narzekać na brak czegokolwiek, co mogłoby być i przeprowadzą akcję.

Całość artykułu znajdziecie - tu link
Zakończenie bitwy, omówienie
Czwarta odsłona starcia na zachodnim froncie latem 1916 roku, Zupełnie nieudana ofensywa sił Ententy. Krótko mówiąc zespół w składzie: Wiktorio (ANZAC), Eryk (Francuzi), Dorian i Łukasz (GB) oraz Johny (lotnictwo F i GB) absolutnie nie stanął na wysokości zadania. Kiepski plan. Mało przewidywania. Brak koordynacji, złe rozmieszczenie, podporządkowanie i źle wskazane cele artylerii (na skutek czego niemal dwukrotna przewaga ilości dział już pierwszego dnia rozpłynęła się w niebyt…), nadto upadek ducha walki i fatalne wytracenie sprzętu mechanicznego. Na dodatek wręcz makabrycznie wypadły dwie akcje lotnicze. Klęska z gigantycznymi stratami wyprawy brytyjskiej pierwszego dnia i z zaskoczenia (!) (nikły efekt za cenę utraty czterech z sześciu użytych maszyn bez przeciwdziałania ze stromy lotnictwa państw centralnych!), druga, francuska, drugiego dnia i również z zaskoczenia. Z czterech maszyn dwie (bombowe) giną bez osiągnięcia celów i również bez przeciwdziałania ze strony sił powietrznych państw centralnych, dwie myśliwskie … uciekają! Na tle nocnego u udanego „napadu” bombowych Goth – tragedia.

Całość artykułu znajdziecie - tu link
Empire. Bitwa z dawna wyczekiwana…
Kiedy w połowie grudnia pokazami i warsztatami dla szeregu szkół kończyliśmy zajmowanie się okresem wojny XXX letniej moi wiedzieli, że następnym czasem, który przykuje uwagę dowódców będzie Empire. Czasy wielkiego cesarza francuzów mają w KH PMiHW specjalnych zwolenników, ba, można by rzec: wyznawców. Należało dokonać wprowadzenia, przypomnienia, prezentacji sił zbrojnych. Omówić zasady mobilizacji, szkolenia. Przedstawić doktryny, zaprezentować obowiązujące u nas przepisy. Tu też było wiele czasu poświęcone na organizację i rodzaje sił zbrojnych w –przede wszystkim- pięciu mocarstwach. Francja, Rosja, Austria, Prusy, Anglia. Przy okazji, oczywiście wojska „tych mniejszych”, a jakże ważnych, choćby: Księstwa Warszawskiego, Królestwa Italii, Bawarii, Saksonii, Szwecji…Ruszyły natychmiast szkolenia, manewry, prezentacje i bitwy –nazwijmy to- szkoleniowo laboratoryjne. Tak odbyło się starcie pieszych formacji Bawarii i Anglii, tak starły się ze sobą pułki kawalerii Austrii i Francji, tak –również” laboratoryjnie”- odbyła się bitwa z użyciem wszystkich rodzajów sił zbrojnych pomiędzy korpusem Austriackim
a Francuską dywizją piechoty. „Laboratoryjnie”, bo na płaskim, odkrytym terenie, bez „mapowego” przygotowania, z wystawieniem wszystkich sił i z prostymi celami, oraz stosunkowo niewiele wymagającymi od prowadzących postawionymi im zadaniami. Ale, jednocześnie zostało uzgodnione, że 14 stycznia w sobotę odbędzie się bitwa Z prawdziwego zdarzenia.
Całość artykułu znajdziecie - tu link
ORGANIZACJA ARMII AUSTRIACKIEJ 1809 ROK
JW 1805 roku Armia Austriacka zaliczała się do najbardziej /obok Pruskiej/ przestarzałych w Europie i na Świecie. Klęska pod Austerlitz miała dla sił zbrojnych Habsburgów jedną dobrą cechę, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi. Zmusiła do zreformowani sił zbrojnych. Zadania tego podjął się arcyksiążę Karol Habsburg. Wielu starszych wiekiem i zrutynizowanych generałów odeszło wtedy na emerytury, zastąpiono ich ludźmi młodszymi i zdolniejszymi, nowocześnie myślącymi. Wprowadzono obowiązkową służbę wojskową trwającą 10-14 lat i stworzono rezerwę armii czynnej liczącą około 133 000 ludzi. Pozostałych mężczyzn zdolnych do noszenia broni, lecz zwolnionych z obowiązku odbywania służby na podstawie przepisów o konskrypcji skierowano do służby w Landwehrze. Zadaniem Landwehry miała być służba wewnętrzna, obsadzanie garnizonów i w ograniczonym zakresie obrona granic. Landwehra liczyła 150 000 ludzi. Łącznie Armia regularna, rezerwa i Landwehra liczyły ponad 600 000 ludzi. To już była naprawdę pokaźna siła. Najważniejszą zmianą, mającą zasadnicze znaczenie dla sprawności działania armii austriackiej w polu był podział całego wojska na korpusy. Oczywiście, znany jest nowy układ etatyzacyjny, nowy model szyków do walki etc., to znane jest z przepisów w KH. Ja tu i teraz skupiam się na elemencie organizacyjnym i ekonomicznym. Nowe jednostki wg nowych etatów „wystawiali” i finansowali wielcy hrabiowie, arystokracja, nadając tymże swoje imiona.
Całość artykułu znajdziecie - tu link
Galeria bitwa na Dzikich Polach
Jest już dostępna galeria zdjęć z bitwy Wojny XXX letniej (link)
Cd relacji z bitwy XXX letniej, część II
Jak zapowiadałem, dalsze wydarzenia w bitwie były arcy ciekawe…Katolickie natarcie na pozycje Łukasza rozwinęło się pomyślnie. Jednak również akcja Szwedów na ich własnym, prawym skrzydle dała rezultaty. Tu nastąpiła gigantyczno-kompromitująca klęska katolików. I to mimo tego, że wszedł do akcji duży czambuł Tatarów, w dodatku mający w swym składzie wielu nohajców z Gwardii Chana. Wszedł obok katolickiego obozu, skręcił na prawe skrzydło i …zniknął w lesie próbując zaskoczyć Szwedów od boku na ich zwycięsko rozwijającym się, prawym skrzydle. Akcja ta jednak nie powiodła się. Nohajcy w początkowej fazie uchylili się od strat i skutecznie do lasu weszli, jednak po przeprawie przez leśne ostępy chcąc wyjść do Szwedów natknęli się na oczekujące na nich formacje jazdy. Wydostając się na lizjerę i poza las, natrafiali od razu na skuteczny ostrzał dragonów, oraz dwóch innych formacji jazdy, śmiało nacierającej poszczególnymi chorągwiami. Skończyło się koniecznością powrotu i wycofania, w dodatku po poniesieniu ciężkich strat. Walczących zastała w końcu noc. Pozwoliło to sztabom stron na przemieszczenie części sił. Niestety, część jednostek „zapłaciła” za to extra zmęczeniem wynikającym po części z niewyspania, po części z ciężkiej pracy w porze nocnej.. Ale, katolicy przystosowali swój obóz do obrony mając w jego wnętrzu aż dwa regimenty z garścią ciurów; Szwedzi Łukasza umocnili się przed spodziewanym natarciem Katolików Johnego. Krzyś i Kuba rozmieścili się dość wygodnie do akcji na poranek następnego dnia.
Całość artykułu znajdziecie - tu link
Strona 1 z 20 1 2 3 4 > >>