Pracownia Mikromodelarstwa i Historii Wojskowej
Nawigacja
Strona Główna
O nas
Forum
Artykuły
Linki
Galerie
Download

Szukaj
Kontakt
Obrazek dnia

35 lat PMiHW - zdjęcia z obchodów
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
45 lat PMiHW
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 125
Najnowszy Użytkownik: ReniaM
40 lat PMiHW
Facebook
Martola
Strategie
Reko
Jesteśmy na Brożka !!!
Ponad miesiąc trwał trudny stan. Likwidowaliśmy swą dotychczasową siedzibę w bazie MZA przy ulicy Redutowej. Było smutno i ciężko. Tak z bieżącymi zajęciami, z natury rzeczy bez bitew i szkoleń bojowych, jak i z pakowaniem, przewozami, rozpakowywaniem i urządzaniem się po nowemu w piątym już w historii pracowni miejscu. Piątym, bo byliśmy w Domu Kultury na Kole przy ulicy Przy Lasku, w dawnej szkole podstawowej nr 129 do którego MDK się przeniósł, w MDK na Brożka /tak, tak, nawet po części to samo lokum, do którego teraz trafiliśmy/, na Redutowej i teraz powtórnie na Brożka, w macierzystym ZWPEK…


Same przenosiny w ogóle byłyby niewykonalne, gdyby nie nieoceniona pomoc patronującej nam Solidarności Tramwajów Warszawskich. W tym miejscu gorące słowa podziękowania.

Zmieniło się bardzo wiele. Z ogromnej przestrzeni, w której rozwinęliśmy skrzydła i szybowaliśmy wysoko przez trzydzieści okresów i pod okresów historycznych, równo 22 lata ( równo, bo minęło pierwszego lutego) znaleźliśmy się w pomieszczeniu, które wyłącznie jeden z długiego szeregu warunków minimum spełniło. Mamy 65 metrów powierzchni bojowej. Istnieje jeszcze swoisty magazyn w piwniczce, ale to jedynie pomieszczenie pomocnicze i dosłownie magazynowe. Jeszcze się tam rozmieszczamy i układamy. Ważne, że choćby z powodu dostępności transportu, cały manewr przemieszczenia dokonywał się w godzinach porannych i przedpołudniowych, co w niczym nie naruszyło rutyny spotkań.

Wielkie dzięki Tym, którzy tak wiele swego prywatnego czasu, wysiłku i pracy włożyli w to, by na skutek fatalnej decyzji władz o likwidacji bazy MZA na Redutowej omal nie zniszczono naszego ogromnego dorobku. W październiku bieżącego roku będzie 40 lat od momentu, gdy rozpoczynaliśmy naszą podróż przez kolejne okresy historyczne. A postawy niektórych z Was były naprawdę wspaniałe. Szczególnie dziękuję uroczej Mamie Bartka, która ze swym dużym dostawczym wozem niemal dosłownie „spadła nam jak z nieba”, choć Bartek jest z nami od kilku dni….


Mimo tak radykalnych zmian spróbujmy zachować dotychczasowe zasady, kodeks Pracowniany, rytm funkcjonowania. Wtorek jako dzień techniczny i technologiczny – prace modelarskie, wspólne i zespołowe z luźnymi porami początku i końca…. Środa – główny dzień szkoleń, prezentacji, ćwiczeń i przygotowywania scenariuszy akcji, rozstawiania terenu i sił. Sobota – walki, bitwy, akcje w pełni bojowe. Oczywiście unormujemy dostępność sali również we wszystkie inne dni tak, byśmy byli w pracowni tradycyjnie praktycznie przez cały tydzień, zachowując ciągłość i płynność akcji bojowych jak i prac modelarskich.

Kłopot najpotężniejszy i jeszcze nie rozwiązany to faktyczne wyeliminowanie możliwości pracy modelarskiej. Trochę jak pracownia modelarstwa bez modelarstwa…Stanowiska modelarskie, stoły, krzesła, lampy stanowiskowe - wszystko dziarsko złożyliśmy w piwnicy. Cóż, postaramy się pozyskać jeszcze jakąś przestrzeń życiową, szczególnie z myślą o najnowszych/najmłodszych kolegach, ale i próbując podtrzymać tradycyjne miejsca pracy „starych wyjadaczy”…

Duża prośba do starszych kolegów. Po stłoczeniu makiet w za wąskich regałach ich dostępność dla mniejszych/młodszych kolegów została wykluczona. Mikroskopijne pomieszczenie w którym jesteśmy spowodowało, że duże makiety wystają z regałów i zwyczajnie nie mieszczą się w szerokości za wąskiej sali. Młodzi w życiu nie dadzą rady ich ani wyjąć, ani tym bardziej, po akcji pochować. Bądźcie wyrozumiali, pomocni i tolerancyjni. Tu się nie da inaczej. Może przywykniemy.

Dobrze, że atmosfera i podejście Dyrekcji i Pracowników administracyjnych i pomocniczych w samym ZWPEK-u sprzyjała w całym tym trudnym manewrze. Dziękuję w swoim i członków PMiHW imieniu.


Uszanujcie panujące w tym gmachu zwyczaje i obyczaje. Są z naszego punktu widzenia dziecinne i momentami śmieszne, ale tak tu jest. Jesteśmy inni, postarajcie się więc okazać to na co dzień w szarmancki, elegancki sposób. Może od nas/Was inni ileś dobrego przy okazji przejmą..

Dziękując wszystkim za tak wielki wysiłek nieżyczliwych, winnych, obiecujących różne rzeczy bez ich dotrzymania, lub obojętnych pomijam milczeniem.

Wdzięczny zasługującym na to nisko się kłaniam. Pomyślnych łowów na makietach. Instruktor.

Zapraszam do galerii –to ostatnie fotki z Rakolandu i pierwsze pozwalające się zorientować jak jest w aktualnej siedzibie PMiHW- to tu teraz zapraszamy wszystkich chętnych!!! Link do galerii - kliknij.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.