Pracownia Mikromodelarstwa i Historii Wojskowej
Nawigacja
Strona Główna
O nas
Forum
Artykuły
Linki
Galerie
Download

Szukaj
Kontakt
Obrazek dnia

35 lat PMiHW - zdjęcia z obchodów
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
45 lat PMiHW
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 125
Najnowszy Użytkownik: ReniaM
40 lat PMiHW
Facebook
Martola
Strategie
Reko
Berlin i Woltersdorf,
W większości swych wyjazdów po Europie staram się łączyć nasze, pracowniane potrzeby i zainteresowania. Zwykle na stronie pracowni znajdujecie relacje, czasem film lub galerie zdjęć.

W tzw. długi weekend majowy było podobnie. Berlin i jego okolice były wówczas miejscem które głębiej poznając oglądałem z perspektywy toczących się działań bojowych. Również tych z końca wojny, bo weekend z rocznicą zakończenia wojny oczywiście „zgrywał się” datami.


Część wojsk Armii Czerwonej podchodziła do oblężonego miasta od pd. Wschodu. Jak mi było fajnie, kiedy dosłownie na przedmieściu Berlina, ściślej niemal w jego skrajnej dzielnicy miałem okazję pomieszkać. Nie zdziwiłem się, że tamtędy Rosjanom było hm, ciężko. Piękny kompleks jezior, lasy… Czyli wspaniałe warunki do defensywy. W dodatku, jak mówią przekazy Niemcy urządzili tam „ciężki teren” dokonując planowych zalewów. Przyszło mi obejrzeć jak…. Otóż miedzy lustrami wody jest różnica poziomu. Dla jej wyrównania jest śluza. Wówczas wysadzona, do dziś po odbudowie funkcjonuje. Woltersdorf położony na cyplach między jeziorami, pocięty ciągami wodnymi stwarza naturalne warunki obronne. Kilka mostków, śluza i pokryty gęstym lasem teren stał się ciężkim orzechem do zgryzienia. Przytulna, wówczas pod Berlińska miejscowość wytrwała do kapitulacji jako pozycja wiążąca znaczne siły npla. Dlatego wędrując po spacerowej promenadzie, oglądając śluzę, wąskie uliczki –dziś romantyczne- wówczas szczelnie zabarykadowane wyobrażałem sobie tamten czas i tamte walki. Do dziś z Woltersdorf do centrum Berlina dojechać można –proszę sobie wyobrazić- takim samym tramwajem. Wygląda w dzisiejszych czasach dość pociesznie…. Jest jedno wagonikowy. Wagonik umie jechać do przodu i do tyłu. Jest malutki, wąskotorowy. Same tory przez większość terenu biegną jak niegdyś. Wiją się po nawierzchni jezdni, przecinają trawniki i chodniki. Ale… W 20 minut jest się niemal w centrum stolicy. Na zdjęciach proponuję obejrzeć sobie owo „zjawisko”. Zabawne. Dzisiejszy czas zmienił poza zewnętrznym wyglądem wszystko. W środku wozu klimatyzacja, drzwi automatycznie otwierane, lektor podaje nazwy przystanków, dla internautów dostępna sieć WiFi…Reklamy. A ja jechałem tym śmieszno-sympatycznym kuriozum zupełnie jakbym przeniesiony w czasie zwiedzał pod Berlińskie miejscowości 68-69 lat temu…Śluza, promenada, wagonik tramwaju, stara remiza-zajezdnia… Już widziałem, jak mamy „przymierzyć się” do zrobienia czegoś takiego w zespole naszych makiet … Ale, przecież mało kto by dał wiarę, że to tak jest do dziś.

Cóż, zapraszam do galerii. Przekonajcie się… Instruktor

Link do galerii Berlin - maj 2014
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.