Pracownia Mikromodelarstwa i Historii Wojskowej
Nawigacja
Strona Główna
O nas
Forum
Artykuły
Linki
Galerie
Download

Szukaj
Kontakt
Obrazek dnia

Pracownia Arsenał - Wiedeń
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
40 lat PMiHW
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 124
Najnowszy Użytkownik: Sylwia Kubiszak
Facebook
Reko
Martola
Strategie
Sierpień 2014 - czas zwiedzania
Jak co roku po wyjazdach wiążących urlop z zagadnieniami pracownianymi i tym razem kilka tygodni Europejskiego wojażu było mieszanką przygody, podróży i zwiedzania. Bazą startową była Kolonia
w Niemczech. W poprzednich galeriach i artykułach jest dostateczna doza informacji o tym mieście, dlatego od razu przejdę do pierwszej trasy. Szwajcaria. Jak wiadomo Alpy dzielą ten kraj na część niemieckojęzyczną, północną, oraz południową, włoskojęzyczną. By „przeciąć” Alpy należy „sforsować” najdłuższy tunel na świecie, dawniej przełęcz St. Gottard. Tunel ma prawie ..20 km (!) sic długości… O szczyty niebotycznych zboczy zatrzymują się chmury… Widoki? Och i ach... Docieram do Lugano. Kurort, wysokie góry, cudowne jezioro. Pamiętacie jak Napoleon kiedyś forsował Alpy? Cięto wzdłuż pnie drzew, wkładano w nie lufy armat i po śniegu z trudem przeciągano przez kolejne przełęcze i niebezpieczne, niedostępne stoki. W Lugano obozowano… Chodzę, czuję zapach zmęczonych i pełnych zapału ludzi Armii Włoskiej. Taka nazwa… Zdaje mi się, że słyszę tupot i rżenie rumaków…Ale i zapach i dźwięki to wiedza, pamięć i historia. Wokół mnie wspaniałe samochody, eleganccy turyści, słychać rozmowy we wszystkich językach świata…


Kolejny etap to Mediolan. Turystycznie, oczywiście nie mogłem pominąć słynnego toru wyścigowego w Monza. Potem stajemy w Castello Cicino, malownicze przedmieście. W hotelowej recepcji młody Egipcjanin. Studiowałem w Padwie, chcę odwiedzić Polskę, kilka słów po polsku… Miłe. Wreszcie Milano. Piazza Duomo –piękny plac, Katedra Duomo di Milano, arkady zakupowe w Galleria Vittorio Emanuele II.. Ruch, wspaniałe wrażenia. I pałac dożów… Wspaniałe miasto. Kilka dni prywatnego wypoczynku w Deiva Marina nad Zatoką Genueńską (Morze Liguryjskie) i Genova la Superba! Cudownie położone, wspaniałe portowe miasto zabytek. Wysokie góry a w dolę błękitne, piękne morze. Miasto z wąziutkimi uliczkami, widziane z gór zda się naszą makietą. I te wspaniałe barwy.

Ale, czas mimo potężnego upału pooglądać. Stary port, jeszcze antyczny, a w nim wspaniały galeon. Dokładnie ten, który odbudowano, odrestaurowano i wykorzystano przy kręceniu słynnego filmu Romana Polańskiego pt:”Piraci”. To fotografuję, zwiedzam, oglądam i podziwiam…. Wrażenie? Nie do opisania. Ogrom i wspaniałość. Kolejne obiekty starego portu, wreszcie Muzeum Marynarki. Różne były opinie o włoskich okrętach podwodnych z lat II wojny.. Praktycznie nie opuszczały basenu Morza Śródziemnego. Ale widzieć w TV, w komputerze, a widzieć, dotykać w realu to nie to samo…

Stare Miasto, wąskie uliczki, tunel Garibaldiego, wieża widokowa (widok?!) i ogromny port. W nim część militarna, przy nabrzeżach jednostki współczesnej włoskiej marynarki wojennej…. Wracam przez Szwajcarię. Ponownie tunel, a w północnej części jeszcze jeden „przystanek”. Fluelen, Uri. Wspaniały kurort, według legendy rodzinne miasto słynnego kusznika Wilhelma Tella. Również wspaniałe jezioro, a po nim pływa bocznokołowy wycieczkowiec, turystyczny i stylowy SS „SCHILLER”.


Kolejny cel: Francja, Metz. Wspaniałe, piękne miasto i …rejon umocniony już od czasów pierwszej wojny …Zwiedzanie (cudowna, pięknie utrzymana starówka), super nowoczesne centrum konferencyjne im. Pompidou, a potem kilka kilometrów na północny zachód. Bo jadę na Linię Maginota!! Fort Hackenberg. Kompleks podziemnych umocnień zachowanych, utrzymanych i udostępnianych turystom. Tylko dawny magazyn amunicji wysadzony w powietrze w 1945 roku przez broniący się garnizon Niemiecki.. W odróżnieniu od raczej nie broniącego się w 1940 roku garnizonu francuskiego... Pod ziemią czynna kolejka (1,5 km torów), magazyny, zbrojownie, siłownie, kuchnia, stanowiska haubic i armat, obrotowe wieże pancerne, wysuwane punkty obserwacyjne, sypialnie i wentylatornie, potężne silniki diesla napędzające to wszystko. Dokładnie takie, jakie montowano na budowanych wówczas okrętach podwodnych…Działają... Przygasające światło i wielki huk. Wilgoć i 11-12 stopni. A na powierzchni upał tak ponad 35 Celsjusza…. Dwie i pół godziny. Zachowane pomieszczenia łączności, nawet gabinety lekarskie, jadłodajnie i izby żołnierskie. Raz jesteśmy na powierzchni. Postrzelane grube , betonowe bunkry. Tak zmyślnie rozmieszczone, że choć bardzo się starałem i specjalnie kilka kilometrów po okolicznych dróżkach pokręciliśmy się samochodem z oddali nic nie było widoczne.. Nie czas i miejsce by ideę, logikę i genezę Linii Maginota komentować. Natomiast wspaniale jest móc to zobaczyć i ocenić warunki bytowania i zdolność obronną takiego kompleksu. Jednego z wielu przecież…


O Luksemburgu wspomnę, że byłem, ale to część dosłownie prywatna. Natomiast po powrocie do Kolonii jeszcze dwa miasta Niemieckie wziąłem sobie na cel. Zullpich i Stolberg. Zullpich to garnizon pierwszych jednostek grenadierów. Jeszcze w czasach napoleońskich, potem słynne w latach I Wojny.

Zaś Stolberg, to jedno z Orlich Gniazd. Zamek na wzgórzu, potem warownia XVII wieczna. Mury obronne ze średniowiecza, machikuły, machiny oblężnicze i kusze wałowe. Stare miasto stylowe, polecam.
Ponownie Kolonia. Nowe doświadczenie nad Renem można kolejką linową pojechać.. Piękny widok, nic dziwnego, że Katedra DOM przetrwała II wojnę. Alianccy piloci zachowali ją sobie jako nawigacyjny punkt orientacyjny. Jest do dziś widoczna z wielkiej odległości. Z mikroskopijnego wagonika dziwnie się ogląda most, rzekę, korek na autobahnie i perspektywę miasta.

Woltersdorf, przedmieście Berlina ze swymi cudownymi jeziorami, w samym Berlinie wspaniałe Centrum Sony. Dla relaksu dzień spędzony w Bad Spa . Kurort z termami. Cały dzień w wodzie choć na powietrzu z kilkunastoma formami zabaw wodnych. Jak zawsze dzieląc się pożytkami wakacyjnymi i tym razem polecam galerie. Dwie. Jedna poświęcona jest wyłącznie Linii Maginota i Fortowi Hackenberg. Jest co pooglądać, a opis starałem się ułożyć przy kolejnych zdjęciach w specyficzne opowiadanie-komentarz.. Dla nas tu, w Pracowni jak znalazł. Trochę warto sobie uświadomić realiów o pojęciu umocnienia-bunkry-fort. Sugeruję wszystkie fotki uważnie obejrzeć i czytać podpisy. Druga z galerii to zilustrowanie bytu w pięciu krajach. Można zobaczyć to, o czym w tym artykule piszę. Sądzę, ze warto troszkę czasu poświęcić. Choć część moich wrażeń staram się przekazać współpracownikom i ludziom z PMiHW. Pooglądajcie zatem, a o szczegółach, jak zawsze, porozmawiamy podczas prac modelarskich.

Pozdrawiam, Instruktor
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.