Pracownia Mikromodelarstwa i Historii Wojskowej
Nawigacja
Strona Główna
O nas
Forum
Artykuły
Linki
Galerie
Download

Szukaj
Kontakt
Obrazek dnia
Nasz skala. Za szkłem. Polecam architekturę... Staranna
Saumur.Wystawa modelarska. Dioramki 2013r
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
40 lat PMiHW
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 122
Najnowszy Użytkownik: Bartek Muniowski
Facebook
Reko
Martola
Strategie
Cd relacji z bitwy XXX letniej, część II


Jak zapowiadałem, dalsze wydarzenia w bitwie były arcy ciekawe…Katolickie natarcie na pozycje Łukasza rozwinęło się pomyślnie. Jednak również akcja Szwedów na ich własnym, prawym skrzydle dała rezultaty. Tu nastąpiła gigantyczno-kompromitująca klęska katolików.


Katolicy Eryka, Alka i Wiktoria

I to mimo tego, że wszedł do akcji duży czambuł Tatarów, w dodatku mający w swym składzie wielu nohajców z Gwardii Chana. Wszedł obok katolickiego obozu, skręcił na prawe skrzydło i …zniknął w lesie próbując zaskoczyć Szwedów od boku na ich zwycięsko rozwijającym się, prawym skrzydle. Akcja ta jednak nie powiodła się. Nohajcy w początkowej fazie uchylili się od strat i skutecznie do lasu weszli, jednak po przeprawie przez leśne ostępy chcąc wyjść do Szwedów natknęli się na oczekujące na nich formacje jazdy. Wydostając się na lizjerę i poza las, natrafiali od razu na skuteczny ostrzał dragonów, oraz dwóch innych formacji jazdy, śmiało nacierającej poszczególnymi chorągwiami. Skończyło się koniecznością powrotu i wycofania, w dodatku po poniesieniu ciężkich strat. Walczących zastała w końcu noc. Pozwoliło to sztabom stron na przemieszczenie części sił. Niestety, część jednostek „zapłaciła” za to extra zmęczeniem wynikającym po części z niewyspania, po części z ciężkiej pracy w porze nocnej.. Ale, katolicy przystosowali swój obóz do obrony mając w jego wnętrzu aż dwa regimenty z garścią ciurów; Szwedzi Łukasza umocnili się przed spodziewanym natarciem Katolików Johnego. Krzyś i Kuba rozmieścili się dość wygodnie do akcji na poranek następnego dnia.


W prawo od drogi katolickie prawe skrzydło

Ale świt, jak to bywa, przyniósł stronom niespodzianki. Nocna, zredukowana widoczność doprowadziła do tego, że okazało się, iż na tyłach przygotowanych do własnych akcji jest … nieprzyjaciel!! Część katolików Johnego zawróciła sprzed pozycji Łukasza, część Szwedów „odwróciła front” sprzed osaczonego obozu katolików. Doszło do nieplanowanej przez żadną ze stron bijatyki… W efekcie – Łukasz prawie utrzymał swe umocnione „dzieła” obronne, obóz katolicki pod silnym ogniem artylerii /po części zdobytej poprzedniego dnia na katolikach !!/ i pozostający pod komendą Wiktoria stracił wiarę w zachowanie zdolności obronnej… Przy trwających działaniach tak Krzysia jak Kuby zwycięstwo zdecydowanie zaczęło się przechylać na Szwedzką stronę. I w pewnej chwili Johny uznał, że dalsza walka jest beznadziejna i przyjął do wiadomości swoją przegraną. Jest prawdą, że przyczyna takiego wyniku leżała w dużo lepiej przygotowanej, zorganizowanej i przeprowadzonej pracy sztabu Szwedów. Słabsze jego ogniwo, Łukasz było skutecznie wspierane i nadzorowane przez formacje Krzysia; wynikało to również z rozmieszczenia w tamtym rejonie tak stanowiska dowodzenia, jak słusznych oddziałów odwodowych. Natomiast katolikom do klęski przyczynili się ze swej strony błędnie rozmieszczający swą jazdę Wiktorio, z opóźnieniem i zbyt pasywnie wyprowadzający swe piesze regimenty Eryk, prawie zapomnienie o własnej, rezerwowej artylerii i jej utrata z przejęciem przez npla. A przecież wszystkie te „nieszczęścia” miały miejsce na katolickim lewym skrzydle, czyli tam, gdzie jurysdykcja Johnego nie sięgała. Jak do tego dodamy dramatycznie wysokie straty zgrupowań Eryka, Wiktoria i Alka przy niskiej cenie jaką przyszło za ten sukces zapłacić formacjom Krzysia i Kuby wynik akcji staje się jasny.


Szwedzi Krzysia i Kuby wchodzą do akcji

Niewątpliwie bitwa dała duże doświadczenie prowadzącym. Pozwoliła nabyć w praktyce wiedzę z zakresu planowania, rozmieszczenia, rozkazodawstwa, praktycznie pozwoliła zrealizować założenia metody analizy i syntezy. Należy tu pochwalić Krzysia, Johnego, Kubę. Niestety na tym poziomie sporo jeszcze muszą się poduczyć Wiktorio, Eryk, Łukasz, Alek i starszy Łukasz. Na tym etapie można przyjąć, że dokonało się domknięcie cyklu szkolenia dowódców, ale i praktyka prowadzenia różnych formacji typowych dla pól bitewnych wojny XXX letniej i obszarów południowo-wschodnich kresów terenów ówczesnej Rzeczypospolitej. Ukoronowaniem będzie zbliżająca się duża bitwa. Ale o tym na pracownianym facebooku. Pozdrawiam i gratuluję. Instruktor



Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.